„Frankfurter Allgemeine Zeitung”, Ofiary jako kaci. Spór o żydowskich partyzantów

Posted on Czerwiec 18, 2008

0


„Frankfurter Allgemeine Zeitung”, 2003-08-12, „Ofiary jako kaci. Spór o żydowskich partyzantów”, Lorenz Jäger. W wydanej w Stanach Zjednoczonych publikacji „Forward” Marc Perelmann przedstawia sprawę dokonanej przed sześćdziesięciu laty masakry ludności zamieszkującej wieś Koniuchy (obecnie litewskie Kaniuakai).Przypadek ten bada IPN. Śledztwo ma m.in. pokazać, jaką rolę w pogromie odgrywali partyzanci żydowscy. Szacowana liczba ofiar waha się pomiędzy kilkoma tuzinami a trzystoma pomordowanymi. Sprawę podjęcia śledztwa zainicjował Kongres Polsko-Kanadyjski. Rankiem 29 stycznia 1944 r. partyzanci sowieccy zaatakowali wioskę. Według zeznań naocznych świadków prawie połowa z ok. stu dwudziestu uzbrojonych napastników była żydowskiego pochodzenia. Dokumenty sowieckie stwierdzają jedynie, iż „opór mieszkańców w odczuwalny sposób utrudnił działania bojowników”. Bojówki żydowskie działały z rozkazu Abby Kovnera, który już w tamtym czasie zajmował się w Wilnie sprawą mordów dokonywanych przez oddziały niemieckie, później zaś w Izraelu został uznanym pisarzem i parlamentarzystą. Mniej znane są jego plany odwetu na Niemcach, które zamierzał urzeczywistnić po wojnie: za każdego pomordowanego Żyda miał umrzeć jeden Niemiec; jego grupa zamierzała zgładzić sześć milionów ludzi przy pomocy zatrutej wody pitnej. Na miejsce akcji wyznaczono Hamburg lub Norymbergę. W opinii Kovnera, czyn ten miał pokazać, że „po Oświęcimiu nie jest możliwy powrót do normalności”. Sprawa, którą zajmuje się także IPN, jest kwestią sporów. Polsko-kanadyjskiej grupie zarzuca się, że milczy o przyjaznym nastawieniu mieszkańców wioski do Niemców i wyolbrzymia liczbę ofiar. Autorom „Forward” udało się dotrzeć do Dova Levina, ówczesnego członka grupy bojówkarzy „Śmierć okupantom”, a obecnie pracownika Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Stwierdził on jedynie, iż w Koniuchach doszło do tych wydarzeń, odmówił jednak dalszych zeznań. Według autorów publikacji śledztwo Instytutu ma skupić się na kwestii, w jakim stopniu bojownicy żydowscy posiadali samodzielność działania. W obecnym momencie wychodzi się z założenia, iż masakra była poprowadzona przez ciąg rozkazów prowadzący do Moskwy. Jednocześnie Severin Hochberg, historyk z United States Holocaust Research Institute, przyjmuje jako możliwą „półautonomię” bojowników żydowskich przy podejmowaniu decyzji. IPN prowadzi także dochodzenie w sprawie rzezi we wsi Naliboki.
Piotr Gontarczyk mówi o rabunkach braci Bielskich: – Proszę sobie wyobrazić: człowiek ucieka z transportu czy getta, znajduje się w całkowicie obcym środowisku, często nie zna języka. Jest poza nawiasem prawa, ścigany. Do tego dochodzi demoralizacja wojną. Dla niego najważniejsze jest, aby przeżyć. Tylko to się liczy.

Advertisements
Posted in: 2 wojna