Ile Polska straciła na opieszalości rządu w zakresie co2?

Posted on Luty 21, 2012

0


Straciliśmy miliardy, w wolnej chwili przygotuje artykuł na ten temat. A na razie zapraszam do lktury ciekawego atra

Wrobieni w CO2
———————-
Polska podpisując protokół z Kioto, zobowiązała się do redukcji emisji dwutlenku węgla w latach 2008 – 2012 o 6%, przy czym – uwaga – rokiem bazowym był tu rok 1988. Czyli mieliśmy zmniejszyć emisję w stosunku do tego, co emitowaliśmy w roku 1988. Tymczasem, Polska już do roku 2005 zredukowała ilość CO2 odprowadzanego do atmosfery o… 31,9%! Rzecz jasna było to spowodowane nie tylko modernizacją, ale przede wszystkim likwidacją znacznej części PRL-owskiego przemysłu. Niemniej, staliśmy się światowym liderem w redukcji – i to w sytuacji, gdy inne kraje wręcz zwiększały swoją emisję.

To wszystko pozwalało patrzeć w przyszłość z optymizmem, jako że dysponowaliśmy redukcyjnym „zapasem” takiego rzędu, który dawał nam komfortową świadomość, że co jak co, ale kwestie CO2 nie okażą się „hamulcowym” naszej gospodarki. Co więcej, wypracowany zapas 500 mln ton CO2 pozwalałby nam dziś w ramach handlu kwotami dwutlenku węgla spieniężyć nadwyżkę za sumę 8 miliardów euro.

Tusk, godząc się na unijny „pakiet klimatyczno-energetyczny” dokumentnie zaprzepaścił ten dorobek. Przede wszystkim, zrezygnował z oenzetowskiego protokołu z Kioto, jako naszej podstawy negocjacyjnej. Efektem był przedstawiany w kraju jako sukces wynik negocjacji zobowiązujący nas do redukcji CO2 w latach 2013-2020 o 20%, ale nie w stosunku do roku 1988 (który to wymóg spełniliśmy z ogromnym zapasem) a w stosunku do… 2005 roku! Krótko mówiąc – zwyczajnie nie mamy z czego „schodzić” bez katastrofalnych skutków dla naszej gospodarki. Nadwyżka „redukcyjna” z lat 1988 – 2005 poszła się gonić. W tym samym czasie wiele innych krajów UE miast redukować zwiększyły swą emisję (np. „Hiszpania aż o 48 proc., Portugalia o 41 proc., Włochy o 12,1 proc” – cyt. za „Rzeczpospolitą”), inne zaś redukowały ale w o wiele mniejszym stopniu. Czyli – oni mają na czym oszczędzać, my zaś doszliśmy do ściany.

Nie sposób tu powstrzymać się od myśli, że oprócz gromko deklarowanych, czysto ideologicznych celów, w rodzaju „walki ze zmianami klimatycznymi” (do niedawna – z „globalnym ociepleniem”), „starej Europie” chodziło tu również o zduszenie konkurencyjności gospodarek krajów „nowej Unii”, a przede wszystkim największego z nich – Polski. Świadczyć może o tym chociażby przyznawanie nam przez Komisje Europejską zaniżonych kwot CO2. Ostatnio, taki niski limit na lata 2008-2012 przyznano nam w 2007 roku. Rząd Jarosława Kaczyńskiego zdążył jeszcze zaskarżyć tę decyzję do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który w 2009 roku przyznał nam rację, uznając decyzję KE za bezprawną. I teraz, trzymajcie się – rząd PO-PSL nie skorzystał z przychylnego nam wyroku ETS, tylko kupuje potrzebne nam kwoty za ok 1 miliard euro rocznie! Od 2007 roku uzbierało się już niemal 5 miliardów bezsensownie wyrzuconych euro.

niepoprawni.pl/blog/287/wrobieni-w-co2

Advertisements
Posted in: Acid rain